Dzisiejsze problemy wynikają z wczorajszych "rozwiązań"
Był sobie raz pewien sprzedawca dywanów,
który zauważył, że jego najpiękniejszy dywan ma na środku spore wybrzuszenie.
Nadepnął na nie, żeby je wyrównać, i wybrzuszenie znikło. Jednak natychmiast
pojawiło się tuż obok. Handlarz skoczył na to miejsce i wzgórek zniknął, ale
tylko na chwilę, bo zaraz wyłonił się jeszcze gdzie indziej. Handlarz skakał i
skakał, maltretując dywan w bezsilnej złości, aż w końcu podniósł jego róg.
Wyśliznął się spod niego bardzo zdenerwowany wąż.
Idries Shah
Często daremnie łamiemy sobie głowę, szukając przyczyn naszych problemów,
tymczasem powinniśmy się przyjrzeć zastosowanym przez nas samych w przeszłości
rozwiązaniom innych problemów.
Im mocniej naciskasz, tym silniejszy jest opór systemu
W "Folwarku zwierzęcym" Georg'e
Orwella koń Bokser miał zawsze to samo rozwiązanie każdej trudności: "Będę
więcej pracował". Początkowo jego pracowitość inspirowała wszystkie
zwierzęta, ale stopniowo ujawniła się druga strona medalu. Im ciężej pracował,
tym więcej było do zrobienia. Nie wiedział, że świnie, które rządziły
folwarkiem, manipulowały nim dla własnych korzyści. Pracowitość Boksera
pomagała też utrzymać inne zwierzęta w nieświadomości tego, co robiły świnie.
Myślenie systemowe ma nazwę dla tego zjawiska - jest to "kompensujące
sprzężenie zwrotne", czyli sytuacja, kiedy zmiany przeprowadzone w dobrej
intencji wywołują odpowiedź systemu niweczącą korzyści osiągnięte dzięki
zmianom. Każdy to kiedyś przeżył, gdy czuł, że im mocniej naciska, tym
silniejsza jest przeciwna reakcja systemu. Im większy wkłada się wysiłek, aby
polepszyć sprawy, tym większego wysiłku zdają się one wymagać.
Wiele firm doświadcza tego w sytuacji, gdy jeden z ich produktów zaczyna nagle
tracić swoją popularność na rynku. Firma decyduje się na bardziej agresywny
marketing, który zawsze sprawdzał się w przeszłości, dlaczego więc miałby nie
zadziałać teraz. Wydaje się więcej pieniędzy na reklamę i obniża ceny. Metody
te skutkują chwilowym powrotem klientów, ale również sporo kosztują, tak więc
firma zaczyna oszczędzać na wszystkim innym. Jakość jej usług zaczyna się
pogarszać. W rezultacie po pewnym czasie widać wyraźnie, że im wysiłki
marketingowe są większe, tym więcej klientów firma traci. (...) Stosowanie
wzrastającego nacisku, czy to poprzez coraz bardziej agresywne interwencje, czy
poprzez stresujące tłumienie naturalnych instynktów, jest szalenie
wyczerpujące. Jednakże zarówno jednostki, jak i organizacje nie tylko pozwalają
wciągnąć się w kompensujące sprzężenie zwrotne, ale często gloryfikują
cierpienia, które są jego wynikiem. Kiedy nasz początkowy wysiłek zmierzający
do poprawy sytuacji zawodzi, zaczynamy mocniej naciskać, wierząc jak koń
Bokser, że ciężką pracą można pokonać wszelkie przeszkody, i odbierając sobie w
ten sposób szansę dostrzeżenia, w jaki sposób sami przyczyniamy się do
tworzenia nowych trudności.
Sprawy idą lepiej, zanim zaczną iść gorzej
"The New Yorker" zamieścił kiedyś
rysunek, na którym człowiek siedzący w fotelu odpycha gigantyczną kostkę domina
zagrażającą mu z lewej strony. "Wreszcie mogę odsapnąć", mówi do
siebie. Nie widzi, że kostka, którą właśnie odepchnął, uderza w następną, która
z kolei spada na inną, ta na następną i w końcu łańcuch przewracającego się
domina okrąży go i uderzy z prawej strony.
Proste interwencje byłyby znacznie mniej atrakcyjne, gdyby nie to, że wiele z
nich na krótką metę daje pozytywne skutki. Opóźnienie końcowego efektu w owym
kręgu kostek domina wyjaśnia, dlaczego problemy systemowe są tak trudne do
rozpoznania. Działa tu zwykle opóźnienie czasowe - pomiędzy krótkotrwałą
poprawą a trwałymi skutkami negatywnymi.
Proste wyjścia z sytuacji prowadzą zwykle tam, skąd właśnie chcemy wyjść
We współczesnej wersji standardowej
opowieści Sufi przechodzień natyka się na pijaka, który na czworakach szuka
czegoś pod latarnią. Oferuje mu pomoc i dowiaduje się, że pijak szuka kluczy do
swojego domu. Szukają razem, a w końcu przechodzień pyta: "A gdzie je
upuściłeś?" Pijak odpowiada, że przed swoimi frontowymi drzwiami.
"Więc dlaczego szukasz ich tutaj?", dziwi się przechodzień. "Bo
koło moich drzwi jest ciemno", odpowiada pijak.
Wszyscy chętnie stosujemy dobrze znane rozwiązania, trzymając się sprawdzonych
ścieżek. Czasem klucze są rzeczywiście pod latarnią, ale znacznie częściej leżą
gdzieś w ciemnościach. Gdyby rozwiązanie problemu było łatwe i oczywiste,
prawdopodobnie już dawno zostałoby znalezione. Stosowanie coraz większego
nacisku podczas rozwiązywania problemów, podczas gdy podstawowe trudności
pozostają nie rozwiązane lub pogłębiają się, wskazuje na nieumiejętność
myślenia systemowego, a sytuację taką określa się często jako syndrom "w
tej sytuacji potrzebny jest cięższy młotek."
Kuracja może być gorsza niż choroba
Długotrwałym, najbardziej podstępnym
skutkiem stosowania rozwiązań niesystemowych jest pojawienie się potrzeby
stałego zwiększania dawki leku na trudności.
Zjawisko krótkotrwałego polepszenia prowadzącego do długotrwałego uzależnienia
jest tak powszechne, że analitycy systemów nadali mu nazwę - "przerzucenie
brzemienia na interweniującego". Interweniujący pomaga, ale równocześnie
czyni przyjmującego pomoc słabszym i jeszcze bardziej potrzebującym pomocy.
Zjawisko przerzucenia brzemienia dowodzi, że każde długofalowe rozwiązanie
musi, jak to określa Donella Meadows, "umacniać zdolność systemu do
podźwignięcia swoich własnych obciążeń.
Szybciej znaczy wolniej
Wszystkie systemy powstałe w sposób
naturalny, mają swoje naturalne tempo wzrostu. Jest ono z reguły znacznie
wolniejsze od najszybszego możliwego rozwoju.
Jest to klasyczne potwierdzenie prawdy, że skromna wiedza bywa rzeczą niebezpieczną.
Właściwą konsekwencją stosowania perspektywy systemowej nie jest zaniechanie
działania, ale nowy typ działania wywodzący się z nowego sposobu myślenia -
myślenie systemowe stanowi wprawdzie trudniejsze wyzwanie, ale może również
przynosić lepsze efekty niż tradycyjne sposoby radzenia sobie z problemami.
Przyczyna i skutek są oddzielone w czasie i w przestrzeni
U podstaw wszystkich wyżej przedstawionych
problemów leży pewna charakterystyczna cecha złożonych systemów ludzkich:
przyczyna i skutek nie leżą blisko siebie w czasie , ani w przestrzeni.
Dzięki właściwemu rozpoznaniu przyczyn można doprowadzić do zmian i trwałej
poprawy sytuacji. Dlaczego mamy z tym tyle kłopotów? Ponieważ większość z nas
zakłada na ogół, że przyczyny i skutki znajdują się blisko siebie w czasie i
przestrzeni. I jeszcze jeden powtarzający się często wniosek: "Źródłem
naszych trudności nie są ani oporne problemy, ani diaboliczni przeciwnicy, ale
my sami.
Niewielkie zmiany mogą powodować znaczące rezultaty, ale sposoby uzyskania
największego wzmocnienia są zwykle najmniej oczywiste
Myślenie systemowe uczy, że niepozorne, ale
dobrze ukierunkowane działania mogą czasami owocować znaczącymi, trwałymi
ulepszeniami, jeśli są zastosowane we właściwym miejscu systemu. Analitycy
systemu mówią o tej zasadzie jako o "wzmocnieniu". W zmaganiach z
trudnymi problemami kluczem jest często stwierdzenie, gdzie można uzyskać silne
wzmocnienie, czyli dokonać małej zmiany, która może doprowadzić do trwałej,
istotnej poprawy. Jedynym problemem jest tu fakt, że zmiany oparte na efekcie
wzmocnienia są zwykle bardzo nieoczywiste dla większości uczestniczących w
działąniu systemu. Miejsce przyłożenia sił gwarantujących wzmocnienie nie jest
położone ani w czasie, ani w przestrzeni blisko oczywistych symptomów
trudności. (przykład trymera na statku).
Nie ma prostych reguł na znalezienie zmian dających silne wzmocnienie, ale są
sposoby myślenia, które ułatwiają poszukiwanie. Punktem wyjścia jest nauczenie
się dostrzegania podstawowych struktur oddziaływań, a nie pojedynczych zdarzeń.
Archetypy systemowe też wskazują na kierunki zmian. Pomocne jest też myślenie w
kategoriach procesów zmian, a nie statycznych zdjęć migawkowych.
Możesz i zjeść ciastko, i mieć je, ale nie w tym samym momencie
Czasami najbardziej zasupłane dylematy
oglądane z systemowego punktu widzenia przestają być dylematami. Są one
pochodną migawkowego, statycznego, a nie procesowego myślenia, i w momencie,
kiedy świadomie myślimy o zmianach w czasie jawią się w całkiem nowym świetle.
Dobrym przykładem jest myślenie, że trzeba dokonywać wyboru pomiędzy
zmniejszaniem kosztów produkcji a polepszaniem jakości. Dla wielu ludzi te cele
się wykluczają. Nie zdają sobie sprawy, że mogliby osiągnąć równocześnie oba
cele, gdyby byli gotowi poczekać na zrealizowanie się jednego z nich w czasie,
gdy skupiliby się na osiągnięciu drugiego.
Dylematy te jawią się tylko jako sztywne wybory, albo - albo, ponieważ myślimy
o tym, co jest możliwe w danym momencie. W następnym miesiącu może się
rzeczywiście okazać, że musimy wybrać jedno, albo drugie, ale prawdziwy efekt
wzmocnienia polega na zauważeniu, że w dłuższym okresie mogą być stosowane
obydwa podejścia.
Podzielenie słonia na pół nie daje dwóch małych słoni
Istoty żyjące, jako systemy, mają charakter
integralny. Ich właściwości wynikają z całości. To samo dotyczy organizacji;
zrozumienie najtrudniejszych problemów menedżerskich wymaga spojrzenia na cały
system, który generuje te problemy.
Trzej ślepcy napotykają słonia i każdy mówi co zauważył: "To jest wielka,
szorstka rzecz, szeroka i rozległa jak dywan.", powiada pierwszy trzymając
słonia za ucho. Drugi chwycił słonia za trąbę i mówi: "Wiem, co to jest.
To długa i pusta rura". A trzeci, który dotykał przedniej nogi, stwierdza:
"To jest coś potężnego i silnego jak kolumna". I jeszcze morał
końcowy Sufi: "Badając słonia w ten sposób, nigdy go nie poznają".
Widzenie "całego słonia" nie oznacza jednak, że każdy problem
organizacji może być zrozumiany wyłącznie poprzez spojrzenie na całą
organizację. Niektóre problemy mogą być rozumiane tylko poprzez ujrzenie tego,
jak działy współpracują ze sobą. Są też takie, gdzie musi być rozważona
dynamika całego przemysłu. Kluczowa reguła, zwana "zasadą granic
systemowych", stanowi, że oddziaływania, które muszą być uwzględnione, to
te, które decydują o problemie, a nie sztuczne granice komórek organizacyjnych.
Winnych nie ma
Mamy skłonność do składania naszych
problemów na karb okoliczności zewnętrznych. "Ktoś inny" -
konkurencja, prasa, kaprysy konsumentów, rząd - jest przyczyną naszych
trudności.
Myślenie systemowe uczy, że nie ma okoliczności zewnętrznych, że i ty, i
przyczyny twoich problemów jesteście częścią jednego systemu. Kuracja polega na
zmianach w twojej relacji z "nieprzyjacielem".
KefAnn Psychoedukacja
Na podstawie: "Piąta dyscyplina" -
Peter M. Senge